Krzysztof Szaszkowski

Krzysztof Szaszkowski

OPERATOR OBRAZU / KAMERY / STEADYCAM / OŚWIETLENIA / FOTOGRAF

NOVA PARK

NoVa Park to największe centrum handlowe w województwie lubuskim. Oficjalne otwarcie kompleksu nastąpiło 18 kwietnia 2012 roku w Gorzowie Wielkopolskim. Imprezy towarzyszące trwały jeszcze kilka dni, a FILMICA.PL miała zaszczyt wyprodukować film z tego wydarzenia.

FILM 1



FILM 2



Na tydzień przed oficjalnym otwarciem opracowaliśmy precyzyjny plan działania oraz skompletowaliśmy potrzebny sprzęt. Najwięcej czasu poświęciliśmy na przygotowanie 7 metrowego kranu kamerowego, który miał pracować zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz galerii. To sporych rozmiarów urządzenie, wyposażone w głowicę sterowaną elektronicznie, mnóstwo linek, rurek, kabli oraz kilkadziesiąt kilogramów obciążenia. Jeden z członków naszej ekipy jest etatowym bywalcem siłowni więc ciężkie, 10 kilogramowe odważniki podrzucał z niezwykłą gracją i lekkością. I całe szczęście, bo ten element wyposażenia kranu jest najmniej lubianym przez naszą ekipę. Na końcu kranu podwiesiliśmy odpowiednio lekką kamerę co pozwoliło na wykorzystanie jego maksymalnej długości (7 metrów). Dzięki takiemu zasięgowi będziemy mogli przenosić płynnie kamerę np. z parteru na 1 piętro uzyskując tym wręcz majestatyczne, panoramiczne obrazy o kącie widzenia ponad 100 stopni. Równolegle trwały próby ze steadycam’em i szynami kamerowymi.
Na kilka godzin przed oficjalnym otwarciem galerii odbyła się konferencja dla VIPów. Jedna z naszych ekip realizowała tam materiały filmowo / fotograficzne, a druga zajmowała się kranem kamerowym, ustawionym przed galerią. Tego dnia mieliśmy słoneczną pogodę, ale z czystym niebem, pozbawionym jakiejkolwiek chmurki. Na szczęcie poza frontem budynku nie filmowaliśmy nic więcej na zewnątrz więc bezchmurne, „martwe niebo” będące najsłabszym wariantem w fotografii krajobrazowej z radością pozostawiliśmy w spokoju. Jednak owe niebo i tak nam nie dało spokoju. Tworząc wiele niebieskich cieni, jest światłem wypełniającym o chłodnej dominancie kolorystycznej. W terenie jest w miarę łatwo nad tym zapanować, gdyż potężny nieboskłon wręcz zalewa ze wszystich stron swoją powierzchnią punktowe słońce o cieplejszej barwie, miksując się z nim i dając „białe” światło dzienne. Natomiast we wnętrzach z przezroczystym dachem, gdzie światło wpada tylko i wyłącznie od góry jest o wiele trudniej. Światło, jakie wpadało przez wąski i podłużny szklany dach pochodziło zarówno od nieboskłonu (niebieska dominanta kolorystyczna), jak i bezpośrednio od ostrego słońca o ciepłej tonacji. Musieliśmy sobie radzić z ogromnymi kontrastami, mieszanką różnych temperatur barwowych i światłem w 90% padającym tylko z góry (światło własne galerii w kontakcie z silnym światłem słonecznym, a nawet wypełnieniem pochodzącym z nieboskłonu jest praktycznie nieskuteczne – pełni tylko rolę dekoracyjną). Wszystko obywało się na live, nie było mowy o jakiś powtórkach czy dokrętkach. W połowie konferencji do galerii wjechał nasz 7 metrowy kran kamerowy. Manewrowanie tym wielkim żurawiem w pomieszczeniu pełnym ludzi wymagało skupienia i wyczucia przestrzeni. Pracę rozłożyliśmy odpowiednio miedzy ten kran, wózek, steadycam i ujęcia statyczne.
Po konferencji nastąpiła krótka przerwa przed otwarciem galerii dla klientów, zaplanowanym na godzinę 16. Na to wydarzenie od samego rana czekało kilka tysięcy ludzi. Tłum oczekujących napierał na główne drzwi galerii, na twarzach widać było zniecierpliwienie i wielkie emocje. Wiedzieliśmy co się stanie po otwarciu drzwi. Musieliśmy tak rozstawiać sprzęt, aby nie zostać wciągniętym w wir pędzących ludzi, a jednocześnie mieć piękne zdjęcia. Postanowiliśmy na ten czas usunąć kran kamerowy, gdyż groził on pokaleczeniem się rozpędzonych ludzi o wystające elementy konstrukcji. Kamerę na szynach ustawiliśmy z boku głównego korytarza, uzyskując w ten sposób ujęcie przednioboczne podkreślające prędkość i siłę tłumu. Kamerę mobilną na steadycam’ie postanowiliśmy dać mimo wszystko w centrum tłumu oraz drugą na pierwsze piętro, na wprost schodów. Kiedy wybiła godzina otwarcia rozpoczęło się zakupowe szaleństwo. W ciągu kilkunastu sekund galeria wypełniła się po brzegi mieszkańcami Gorzowa i okolic. Zabawnie wyglądał moment, kiedy tłum „wchłonął” naszego operatora na steadycam’ie. Popłynął chłopak na fali szaleństwa zakupowego. Gdy sytuacja się już uspokoiła na plan wrócił kran kamerowy. Każdy z operatorów ruszył w swoja stronę. Tego dnia odbywało się mnóstwo konkursów, pokazów, prezentacji i występów.
Prace przy tym projekcie miały trochę charakter „reportażowy”, każdy z nas wyszukiwał ciekawych momentów, zdarzeń i reakcji ludzi. Szczególnie wdziecznym obiektem na tym polu były dzieci, które zawsze są naturalnie emocjonalne i nieprzewidywalne. Z racji konieczności szybkiego przemieszczania się i natychmiastowej reakcji na zmieniające się wydarzenia oraz nie rzucania się w oczy, operatorzy w tłumie pracowali małymi kamerami bez dodatkowego osprzętu (poza monopodem). Na terenie galerii znajdowały się przeszklone windy. Były one świetnym narzędziem do kreowania ciekawych ujęć, przechodzenia z piętra na piętro czy i zastępowały trochę kran kamerowy. Na szczęście szyby były czyste i dobrej jakości więc można było spokojnie rejestrować obraz bez obawy o jakiekolwiek zniekształcenia. Kłopotem były jednak odbicia, ale i z tym sobie poradziliśmy w kilka chwil.
Cała ekipa była w stałym kontakcie on-line. Poza czysto logistycznymi informacjami na bieżąco musieliśmy się dopasowywać do zmieniających się warunków, np. stopniowo zmieniając balans bieli czy ekspozycję w wyniku zmiany temperatury i natężenia światła wpadającego przez dach w kontrze do stałego, zaczynającego mieć już wpływ na ekspozycję, światła zastanego. Dzięki temu na montażu nie było kłopotu z łączeniem ujęć z wielu kamer. Pod wieczór odbył się koncert Patrycji Markowskiej. To była sama przyjemność na zakończenie dnia zdjęciowego.
Kilka dni później dogrywaliśmy ujęcia z miasta. Do tego celu zaangażowaliśmy m.in. nasze duże auto z miejscem na dachu do robienia ujęć. Jeżdżąc po Gorzowie z kamerą na dachu zrobiliśmy sporo ciekawych ujęć wzbudzając tym samym spoore zainteresowanie.
Etap postprodukcji przebiegał dość spokojnie. Po zebraniu wszystkich materiałów rozpoczeliśmy montaż. Prace rozłożyliśmy na kilka działów – jeden realizował montaż, drugi tworzył elementy graficzne, a trzeci muzykę i lektora.
  • Autor: Krzysztof Szaszkowski

Ostatnie realizacje więcej »

Mariusz Ancuta
kierownik działu filmowego Szczegółowe informacje, wycena produkcji i kampanii - tel. 95 783 57 13, kom. 501 574 530, e-mail: info@filmica.pl